aż szkoda pisać…
Linux padł, komputer ledwo działa, ja nie mam na nic czasu a on nieubłaganie mija.
Przepraszam Was wszystkich za tą ciszę, ostatnio naprawde mało siedzę przy komputerze- 18-tki, olimpiady, szkoła, dziewczyny…
Jeśli dam rade to jakoś poukładać (terminarz?) i znajde chwilę czasu dla weboholica, to obiecuje wam że już niedługo wystartuję z podwójną prędkością.
Pamiętajcie o mnie ;]
A w międzyczasie obejrzyjcie sobie moje screeny- aktualnie w ten sposób prezentuje się mój pulpit. Tak, dobrze widzicie, mam windowsa xp, linux po wielu próbach (2 tygodnie, dzień w dzień) nie chciał wstać. Format też nie pomgł. Musiałem 
Na drugim screenie widać mojego foobara ;]

jak sie nazywa ta skórka foobara?
PanelsUI a do tego FoFR.
W tle obrazek: http://img215.imageshack.us/my.php?image=000199122yu6.jpg
Mnie też czeka reinstalacja systemu… Jeszcze do tego mysz mi padła
.
Pamiętamy
A do Pidgina namówiłem już 9 moich ‘windowsowych’ znajomych.
No tak, pidgin na windowsie bardzo ładnie chodzi.
No i nie pokazuje reklam
Współczuję z powodu systemu. Zastanawia mnie co Ty zrobiłeś że on nie chciał wstać??
Zaczeło się od aktualizacji do 7.10 i braku sterowników do mojej karty grafiki (Radeon 9800) potem nie 7.04 nie chciał startować z live CD a Debian nie odnajdywał dysków.
To dałem sobie spokój